niedziela, 14 sierpnia 2016

SMS oczyszczający i inne takie :)

Kojący spokój niedzieli, za oknem słońce, można odpocząć. Czyżby? 
Miły relaks przerywa donośne pikanie mojej komórki. 
Mam nową i jak wyciszę to nic nie słyszę, a jak zostawię profil telefonu "normalny", "na zewnątrz", "w samochodzie", to nawet jakbym była przygłucha to bym usłyszała. 
Sprawdzam kto się do mnie dobija, a tu taki burzący spokój SMS: "Dziś w nocy oczyściłam Ciebie i Twoich bliskich. Odbierz jeszcze KOD, który zakończy ten proces. Od tej chwili same dobre zmiany!  Koszt jednego esemesa 2,46 
Żeby to tylko jeden wystarczył!
I taka oto informacja zburzyła mój spokój. Bo jakże to żyć z niezakończonym procesem oczyszczania? W niepewności, w trosce o losy najbliższych, niedoczyszczonych. 
Na szczęście jestem odporna na takie propozycje, zwłaszcza, że dostaję ich całkiem sporo i usuwam z pamięci telefonu żeby mi nie zaśmiecały wiadomości.
Ale dzisiaj przy okazji tego zbiorowego oczyszczania przejrzałam wiadomości w telefonie i znalazłam jeszcze jeden, uchował się przed dilejtem. 
""Chcesz sie dowiedziec co z Wami bedzie czy nie? Trzymam te wiadomosc specjalnie dla Ciebie. O godz 20 ja skasuje. Odeslac Ci teraz?" 
Pisownia oryginalna, bez polskich znaków, za to z dużej litery żebym się poczuła zaszanowana i ogólnie doceniona ;)
I nie, nie chce wiedziec co nami bedzie, bo co bedzie to bedzie.
Jest pytanie kogo autor miał na myśli? Bo że ja to ja, ale ten ón?


Miłego dnia, wyłączamy telefony i idziemy na spacer.


Nasza Soła, zdjęcie archiwum prywatne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz